Hevelka

Co pić na hevelce?

Słuchaj koncertów, graj w planszówki i ba

piwo rzemieślnicze

Browary kraftowe

Hevelka od 11 lat jest jednym z największych festiwali piw rzemieślniczych w północnej Polsce. Zaczynaliśmy jako impreza browarnicza i nadal, pomimo znacznego poszerzenia asortymentu, piwo odgrywa na Hevelce bardzo ważną rolę. W ofercie 20 stoisk piwnych każdy znajdzie coś dla siebie. Gościć będziemy zarówno lokalnych wystawców; takich jak Amber, Nowy Browar Gdański czy Lubrow; jak i kraftowe browary z  dalszych zakątków Pomorza, Polski, a nawet Węgier.

Wśród wystawców piwnych znajdziecie zarówno stałych bywalców – Trzech Kumpli, Spółdzielczy, Magic Road czy Radugę, jak i browary powracające do nas po przerwie, czasem wieloletniej, na przykład Nepomucen czy Recraft. Na stoisku browaru Rockmill pojawią się także piwa z węgierskiego browaru kraftowego – Mad Scientist. Wkrótce opublikujemy pełną listę wraz z mapką festiwalową. Nie będziecie zawiedzeni!

Piwo serwowane będzie w pojemnościach odpowiadających podziałkom na hevelkowych szklankach: 0,1 l; 0,3 l i 0,5 l, aby każdy mógł degustować zgodnie ze swoimi preferencjami i możliwościami. W ofertach browarów znajdziecie wszelkie możliwe style – od klasycznych lagerów i pszenicy, przez mocno nachmielone i owocowe propozycje, po portery i imperialne stouty, dzikusy, grodziskie i hybrydy stylów. Nie zabraknie też szerokiego wyboru piw bezalkoholowych.

skarb z polskich sadów

cydr ekologiczny

Polskie jabłka to nasz skarb narodowy. Bogactwo odmian, doskonały smak i aromat są cenione na całym świecie. To właśnie z nich powstaje pyszny, lekki trunek, który zdobywa coraz większe uznanie. Cydry rzemieślnicze, w odróżnieniu od koncernowych, bardzo słodkich i płaskich napojów alkoholowych, są szlachetne i bardzo złożone. Ich smak i zapach determinują jabłka -odmiana, warunki wzrostu, klimat, czas zbiorów. Często traktujemy cydr po macoszemu, tymczasem ma on równie wiele do zaoferowania, co wino.

Na Hevelce gościć będziemy w tym roku dwie cydrownie – Pfeiffer’s Cider i Kwaśne Jabłko. W obu przypadkach mamy do czynienia z prawdziwymi pasjonatami, którzy osobiście doglądają zbiorów i selekcji jabłek, tworzą niepowtarzalne receptury i produkują swój cydr w małych, rzemieślniczych manufakturach.

Pfeiffer’s Cider miał swoją oficjalną premierę na Hevelce w 2023 roku. Natychmiast nabrał wiatru w żagle i teraz ma na koncie wiele medali w prestiżowych, międzynarodowych konkursach. Cydry Pfeiffer’s powstają w Winnicy De Sas, w malowniczej Dolinie Baryczy, a tworzy je poznański aktor teatrów awangardowych i ulicznych – Mikołaj Fajfer, używając jabłek ręcznie zrywanych w ekologicznych sadach BiGrim. W swoim portfolio ma zarówno trunki spokojne, jak i musujące. Na szczególną uwagę zasługują cydry z czerwonomiąższowych oraz rajskich jabłek.

Cydry Kwaśne Jabłko powstają w dolinie Pasłęki, na granicy Warmii i Mazur. Właściciele prowadzą małą rodzinną cydrownię, farmę i agroturystykę. Szlachetny trunek, nazywany czasem warmińskim prosecco, posiada wszelkie cechy dobrego rzemiosła alkoholowego – starannie wyselekcjonowane składniki, złożony smak, wspaniały aromat, silne osadzenie w lokalnej tradycji i przemyślany design. Na Hevelce skosztujecie nie tylko klasycznych cydrów jabłkowych, ale także nieoczywistych kompozycji lokalnych owoców, kwiatów i ziół.

Polak, Węgier - dwa bratanki

tokaj i Drzewce

Tokaj – vinum regum, rex vinorum

Wśród wystawców pojawi się Wine Express – importer, który konsekwentnie buduje w Polsce świadomość węgierskich win, ze szczególnym naciskiem na Tokaj. To region wyjątkowy nie tylko pod względem jakości trunków, ale też swojej historii i znaczenia kulturowego – przez wieki uznawany za jedno z najważniejszych miejsc na winiarskiej mapie Europy.

Tokaj to jeden z najstarszych na świecie regionów winiarskich o ściśle określonej klasyfikacji – już w XVII wieku zaczęto tu regulować pochodzenie i jakość win. Jego renoma była tak duża, że trunki z tego obszaru trafiały na stoły europejskich dworów, a słynne Tokaji Aszú zyskało miano „wina królów i króla win”. Region został również wpisany na listę UNESCO, co podkreśla nie tylko jego walory krajobrazowe, ale i wielowiekową tradycję produkcji.

Kluczowym elementem tożsamości Tokaju jest unikalny mikroklimat sprzyjający rozwojowi szlachetnej pleśni (Botrytis cinerea), która odpowiada za powstawanie najbardziej prestiżowych, słodkich win. Jednak współczesny Tokaj to znacznie więcej niż tylko bogate, deserowe style. Coraz większą rolę odgrywają wina wytrawne, oparte głównie na szczepie furmint – mineralne, wyraziste, często z potencjałem dojrzewania. Towarzyszą mu hárslevelű, wnoszący aromatyczność i miękkość, oraz sárgamuskotály, dodający intensywnych nut kwiatowych i owocowych.

Oferta prezentowana przez Wine Express dobrze oddaje tę różnorodność. Wina od producentów takich jak Harsányi Pincészet czy Pelle Pince pokazują przekrój stylów – od świeżych, wytrawnych interpretacji furminta, przez klasyczne kupaże, aż po wina późnego zbioru. Uzupełnieniem jest czerwony akcent z regionu Szekszárd, reprezentowany przez kékfrankosa od winnicy Lajvér.

Obecność Wine Express na Hevelce to nie tylko okazja do degustacji, ale też do spojrzenia na Tokaj jako zjawisko kulturowe – miejsce, gdzie historia, klimat i lokalne odmiany winorośli tworzą spójną, rozpoznawalną całość. Dla odwiedzających to szansa, by przekonać się, jak szerokie spektrum stylów może kryć się za jedną nazwą regionu i dlaczego Tokaj od stuleci zajmuje tak szczególne miejsce w świecie wina.

In vino veritas, in aqua sanitas

Na Hevelce skosztujecie także win z Majątku Drzewce – jednego z najbardziej klimatycznych miejsc w regionie Nałęczowa – i przekonacie się, jak wiele rodzime winiarstwo ma nam do zaoferowania. W ofercie znajdziecie zarówno wina białe, które zachwycają świeżością i aromatami owoców oraz kwiatów, jak i wina czerwone o głębszej strukturze, delikatnych taninach i wyraźnym, regionalnym charakterze. Podstawę kilkunastohektarowej winnicy stanowią szlachetne klasyki: Riesling, Chardonnay i Pinot Noir, uzupełnione o nowe sprawdzone w naszym klimacie odmiany Muscaris, Johanniter, Solaris, Souvignier Gris, Regent/Rondo.

Majątek Drzewce to niezwykła, historyczna posiadłość, której tradycje sięgają wielu pokoleń, dziś tętniąca życiem dzięki winnicy, ogrodom i starannie odrestaurowanym zabudowaniom. To przestrzeń, w której można spacerować wśród winnic i ogrodów, odkrywać piękno zabytkowej architektury oraz spróbować lokalnych win tworzonych z pasją i szacunkiem do natury.

ze szlacheckich stołów na polską scenę kraftową

Miody pitne

Wśród wystawców Hevelki szczególne miejsce zajmują producenci miodów pitnych – alkoholu, który w tej części Europy ma historię znacznie dłuższą niż piwo czy wino. W czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów miody pitne stanowiły element kultury szlacheckiej i dworskiej, a ich produkcja była ściśle związana z bartnictwem – dawną sztuką hodowli pszczół w naturalnych barciach. To właśnie z tej tradycji wywodzi się współczesne rzemieślnicze miodosytnictwo, które dziś przeżywa wyraźny renesans. Na Hevelce tę historię opowiadają dwa zupełnie różne, ale uzupełniające się podejścia.

Augustowska Miodosytnia reprezentuje nurt głęboko zakorzeniony w tradycji. Jej działalność wyrasta bezpośrednio z kultury bartniczej Puszczy Augustowskiej i świadomej próby odtworzenia dawnych receptur. Produkcja opiera się na naturalnych surowcach i lokalnych składnikach, a same miody – od trójniaków po czwórniaki – mają przywoływać smaki znane w dawnej Polsce. Twórcy podkreślają, że ich celem jest nie tylko wytwarzanie alkoholu, ale także przekazywanie dziedzictwa kulturowego, które przez lata pozostawało na marginesie.

Z drugiej strony pojawia się Quantum Satis – przedstawiciel nowofalowego podejścia do miodów pitnych. To producent, który eksperymentuje z formą i smakiem, często sięgając po mniej oczywiste surowce, beczki czy techniki inspirowane światem piwa i whisky. W jego wydaniu miód pitny przestaje być wyłącznie słodkim, ciężkim trunkiem, a zaczyna funkcjonować jako pełnoprawny element współczesnej sceny kraftowej – różnorodny, niekiedy zaskakujący, często balansujący między słodyczą, dymem i wytrawnością.

Zestawienie tych dwóch producentów dobrze pokazuje, w jakim miejscu znajduje się dziś miodosytnictwo. Z jednej strony to rekonstrukcja dawnych smaków i technik, wpisanych nawet na listy niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Z drugiej, to dynamicznie rozwijająca się scena rzemieślnicza, która redefiniuje styl i odbiór tego trunku. Na Hevelce miody pitne przestają być jedynie historyczną ciekawostką. Stają się żywą częścią współczesnej kultury alkoholi rzemieślniczych.

między historią portowego miasta a nową falą destylacji

Mocne trunki

Obecność mocnych alkoholi na Hevelce nie jest przypadkiem. Festiwal, który od lat rozwija się poza ramy piwa rzemieślniczego, coraz wyraźniej pokazuje, że polska scena kraftowa to także dynamicznie rosnący świat destylatów – od rekonstrukcji historycznych receptur po nowoczesne interpretacje ginu czy okowity.
Szczególnie wyraźny jest tu kontekst miejsca. Gdańsk przez wieki był jednym z najważniejszych portów Europy Północnej – przestrzenią wymiany nie tylko towarów, ale też smaków i technologii. To właśnie tutaj krzyżowały się wpływy niderlandzkie, niemieckie, skandynawskie i polskie, co znalazło odbicie także w lokalnych alkoholach: ziołowych likierach, nalewkach czy jałowcowych destylatach. Dzisiejsi rzemieślnicy coraz częściej wracają do tych tradycji, traktując je jako punkt wyjścia do współczesnych interpretacji.

Najbardziej bezpośrednim przykładem takiego podejścia jest Gdańska Wytwórnia Historycznych Smaków – producent, który dosłownie rekonstruuje dawne receptury. W ich portfolio pojawiają się trunki takie jak krambambula czy pomeranzen, odwołujące się do wielokulturowej historii miasta i dawnych praktyk biesiadnych. Wytwórnia korzysta przy tym z historycznych surowców i metod, starając się możliwie wiernie oddać charakter dawnych alkoholi. To nie tyle reinterpretacja, co próba przywrócenia zapomnianego fragmentu gorzelniczego dziedzictwa.

Inną stronę tej samej historii reprezentują nowoczesne destylarnie. 3city Distillery wpisuje się w nurt miejskiego rzemiosła – skupionego na jakości, lokalności i eksperymencie. To podejście bliskie scenie kraftowej znanej z piwa: krótkie serie, wyraźny charakter i otwartość na nowe style.

Podobnie działa Port Puck, który czerpie inspirację z lokalnych tradycji, ale przetwarza je na współczesny język destylacji. Ich interpretacja machandla – historycznego jałowcowego trunku związanego z Gdańskiem – pokazuje, jak można łączyć dawną symbolikę z nowoczesną recepturą i regionalnymi składnikami. To przykład podejścia, w którym historia nie jest ograniczeniem, lecz punktem wyjścia.

Z kolei Smarduch reprezentuje nurt destylarni rodzinnych i rzemieślniczych, które budują swoją tożsamość wokół jakości surowca i klasycznych form – okowit, nalewek czy wódek. Są z nami niezmiennie od kilku lat i zawsze gromadzą wiernych sympatyków.

Na Hevelce destylaty przestają być jedynie dodatkiem do piwa czy ciekawostką – stają się równorzędnym elementem opowieści o smaku, historii i rzemiośle. W kontekście Gdańska, miasta o wyjątkowo bogatej tradycji handlowej i kulinarnej, ta opowieść nabiera szczególnej głębi.

kraft nie tylko alkoholowy

Kawa speciality

Obecność Just Brew na Hevelce najlepiej pokazuje, jak bardzo przenikają się dziś różne gałęzie sceny kraftowej. To projekt, który wyrósł bezpośrednio z doświadczeń piwnych – z fascynacji sensoryką, fermentacją i poszukiwaniem nowych wymiarów smaku. Twórcy Just Brew swoje podejście do kawy budują na fundamencie wyniesionym z browarów rzemieślniczych, gdzie analiza aromatu, struktury i balansu jest codziennością.

To właśnie piwo stało się dla nich punktem wyjścia do eksperymentów. Inspiracje płynące ze świata kraftu widać choćby w kawach typu barrel aged, dojrzewających w beczkach znanych z produkcji alkoholi, czy w coraz śmielszym sięganiu po ziarna poddane fermentacji beztlenowej – technice dobrze znanej piwowarom, a w kawie wciąż odkrywanej na nowo. Podobnie jak w piwie, chodzi tu o wydobycie nieoczywistych nut: od owocowej intensywności po złożone, czasem wręcz „dzikie” profile smakowe.

Just Brew nie zatrzymuje się jednak na eksperymentach. Równie ważna jest dla nich klasyka – espresso i napoje mleczne przygotowywane z dużą precyzją, które na festiwalu pełnią też bardzo praktyczną rolę. To przystanek między kolejnymi degustacjami, moment resetu dla kubków smakowych, ale jednocześnie kolejna okazja do doświadczenia rzemiosła w innej formie.

W tym sensie kawa na Hevelce nie funkcjonuje obok alkoholu, lecz wchodzi z nim w wyraźny dialog. Czerpie z piwnej wrażliwości na smak i aromat, korzysta z podobnych technik i języka opisu, a jednocześnie wnosi własną dynamikę. Dzięki takim inicjatywom jak Just Brew granice między kategoriami zacierają się, a festiwal staje się przestrzenią wspólnej, spójnej kultury – opartej na jakości, eksperymencie i świadomym odbiorze smaku.